WSA o granicach ochrony nazw mleczarskich
Czy każde użycie określenia nawiązującego do mleka lub przetworów mlecznych oznacza, że zastosowanie znajdują przepisy dotyczące ochrony nazw mleczarskich?
To właśnie było jednym z kluczowych zagadnień w sprawie dotyczącej oznakowania lodów, którą zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Na skutek skargi, w przygotowaniu której wspieraliśmy przedsiębiorcę, WSA uchylił decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Organy Inspekcji zakwestionowały użycie określenia „lody mleczne”, a także nazwy „baza śmietankowa” w wykazie składników. W ocenie organów sposób prezentacji produktu naruszał przepisy rozporządzenia nr 1308/2013 dotyczące ochrony nazw mleka i przetworów mlecznych.
WSA nie podzielił tego stanowiska.
W uzasadnieniu Sąd zwrócił uwagę na istotną kwestię: przy ocenie zgodności oznakowania znaczenie ma funkcja, w jakiej dane określenie zostało użyte, oraz cały kontekst prezentacji produktu.
W szczególności WSA uznał, że określenie „lody mleczne” może pełnić funkcję nazwy opisowej produktu, a regulacji dotyczących ochrony nazw mleczarskich nie można automatycznie stosować do każdego użycia przymiotnika „mleczny”.
Sąd odniósł się również do określenia „baza śmietankowa”, zwracając uwagę na sposób przedstawienia składnika złożonego oraz informację o jego rzeczywistym składzie przekazaną konsumentowi.
Wyrok jest ciekawym głosem w szerszej dyskusji o tym, gdzie przebiegają granice ochrony nazw mleczarskich i jak należy oceniać nazwy opisowe stosowane w oznakowaniu żywności. Pokazuje również znaczenie analizy oznakowania jako całości, zamiast oceny pojedynczego słowa w oderwaniu od kontekstu.
W tej sprawie wspieraliśmy przedsiębiorcę już na etapie postępowania przed organami Inspekcji, a następnie przy przygotowaniu skargi do WSA. Cieszymy się, że podniesione w sprawie argumenty znalazły odzwierciedlenie w rozstrzygnięciu Sądu.

